Praca bez nadziei (wiersz klasyka)

Samuel Taylor Coleridge


Świat cały w pracy. Ślimak w norze nie wytrzyma
  Ruszają się już pszczoły - polatują ptaki -
A tam, pod gołym niebem lekko drzemiąc, Zima
  Śni, z uśmiechniętą twarzą, wiosenne majaki!
  A jam przez cały czas ten , niby próżniak jaki,
  Bez miodu, bez budowy, bez pieśni wszelakiej.

Znam brzeg, gdzie nieśmiertelnik nad wodą zakwita,
Źródło, skąd płynie rzeka nektaru obfita.
Kwitnijcie kwiaty! dla tych, dla kogo zechcecie -
Nie kwitnijcie wy dla mnie! Płyńcie, rzeki, przed się!
Bez uśmiechu, bez wieńca na czole stąd ruszę;
Ciekawyś zaklęć, które uśpiły mi duszę?
Wszak praca bez nadziei nektar przez sito leje,
A bez przedmiotu przetrwać nie mogą nadzieje.


                                                   Stanisław Kryński

wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 099 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Samuel Taylor Coleridge

Inne teksty autora

Młodość i starość

Samuel Taylor Coleridge, wiersz klasyka

Zjawa

Samuel Taylor Coleridge, wiersz klasyka

Kościuszko

Samuel Taylor Coleridge, wiersz klasyka

Piosenka

Samuel Taylor Coleridge, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło