Literatura

Do księżyca (wiersz klasyka)

Percy Bysshe Shelley


   Czemu ta bladość na twym licu?
Czy stąd, że pniesz się po niebie, wpatrzony
   W ziemię, że ciągleś sam, księżycu,
Wśród gwiazd się błąkasz - przybysz z obcej strony...
Niestałyś jak wzrok smutny, który nawet cienia
Nie znalazł, by na dłużej utkwić w nim spojrzenia.


                                                                        Jerzy Pietrkiewicz

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Percy Bysshe Shelley

Inne teksty autora

Co jednolite, trwa...
Percy Bysshe Shelley
Czas
Percy Bysshe Shelley
Czas dawno miniony
Percy Bysshe Shelley
Do -
Percy Bysshe Shelley
Do muzyki
Percy Bysshe Shelley
Dostojeństwo
Percy Bysshe Shelley
Lament
Percy Bysshe Shelley
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca