Ogniste gryzmoły (wiersz klasyka)

Tomas Tranströmer

W te ponure miesiące moje życie roziskrzyło się tylko gdy się z tobą kochałem.
Jak świetlik: zapala się i gaśnie, zapala się i gaśnie – w przebłyskach można iść w jego ślady
w mroku nocnym wśród drzew oliwnych.

W te ponure miesiące dusza siedziała skulona i bez życia
lecz ciało poszło prostą drogą do ciebie.
Ryczało nocne niebo.
Doiliśmy kosmos ukradkiem i przeżyliśmy.

dobry 1 głos
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
sewek
sewek 11 kwietnia 2018, 12:52
Fizyczność wskrzeszająca umarłego ducha,
hymn spełnionych pragnień
1 221 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Tomas Tranströmer

Inne teksty autora

C-dur

Tomas Tranströmer, wiersz klasyka

Czarne widokówki

Tomas Tranströmer, wiersz klasyka

Pejzaż ze słońcami

Tomas Tranströmer, wiersz klasyka

W ruchu

Tomas Tranströmer, wiersz klasyka

7 marca 1979

Tomas Tranströmer, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło