Stacja

Tomas Tranströmer

Jakiś pociąg się wtoczył. Stoją rzędem wagony,
lecz nie otwarto drzwi, nikt nie wysiada, nie wsiada.
Czy są w ogóle drzwi? Tam wewnątrz aż się roi
od uwięzionych ludzi którzy chodzą tam i z powrotem.
Wyglądają przez nieustępliwe okna.
A na zewnątrz ktoś idzie wzdłuż pociągu z młotem.
Uderza w koła, słychać słaby odgłos. A tutaj – nie!
Tu dźwięk niesłychanie nabrzmiewa: uderzenie pioruna,
dźwięk dzwon-katedry, dźwięk-obieżyświat,
który unosi cały pociąg i okoliczne mokre głazy.
Wszystko śpiewa. Zapamiętajcie. Jedźcie dalej!

Inne teksty autora

Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer
Tomas Tranströmer