Twarzą w twarz (wiersz klasyka)

Tomas Tranströmer

W lutym życie stanęło bez ruchu.
Ptaki nie chciały latać, a dusza
ocierała się o krajobraz jak łódka,
co trąca molo, gdzie ją przywiązano.

Drzewa plecami w jedną stronę.
Głębokość śniegu mierzysz wyschłą słomą.
Ślady stóp starzeją się na grudzie.
Pod brezentem nawet słowo zamarło.

Pewnego dnia coś podeszło pod okno.
Praca ustała. Wyjrzałem.
Płonęły kolory. Wszystko wirowało wokół.
Ziemia i ja rzuciliśmy się na siebie.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
961 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Tomas Tranströmer

Inne teksty autora

C-dur

Tomas Tranströmer, wiersz klasyka

Ogniste gryzmoły

Tomas Tranströmer, wiersz klasyka

Pejzaż ze słońcami

Tomas Tranströmer, wiersz klasyka

W ruchu

Tomas Tranströmer, wiersz klasyka

7 marca 1979

Tomas Tranströmer, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło