Literatura

(PL) Bukiet róż w świetle słońca (wiersz klasyka)

Wallace Stevens

Powiesz, że to niewyszukany efekt: czarne czerwienie,
Różowe żółtości, pomarańczowe biele- są nazbyt sobą,
by mogły być czymś innym w świetle pokoju,

Nazbyt sobą, by mogła je zmienić metafora,
Są zbyt naoczne, rzeczy, które w swojej realności
Czynią z wszelkich wyobrażeń blade cienie.

A jednak ten efekt, to konsekwencja sposobu, w jaki
Czujemy, i dlatego nie jest rzeczywisty, chyba że
W naszym odczuciu, odczuciu najpłodniejszej czerwieni,

Żółtości jako pierwszego koloru, bieli,
W której grzęśnie sens, jak ogromny człowiek
Kłamiący w obliczu dopełniającej się prawdy.

Nasze odczucie tych rzeczy zmienia się, zmieniają się rzeczy,
Nie jak w metaforze, ale w naszym odczuciu
Rzeczy. W ten sposób odczucie przekracza każdą metaforę.

Przekracza niezgrabne metamorfozy światła.
Taki dryf znaczeń bez udziału mowy,
Znaczeń tak wielu, jak wielu jest ludzi.

My dwoje używamy tych róż tak, jak je widzimy
I jak jesteśmy. Dzięki temu wydają się być
Nie tknięte muśnięciem retoryki.




(przekład: Jacek Gutorow)




Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Wallace Stevens


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca