Literatura

(PL) Nie koncepcje rzeczy, ale rzecz sama w sobie (wiersz klasyka)

Wallace Stevens

W najdawniejszym końcu zimy
W Marcu, struchlały krzyk zza okna
Był jak dźwięk w jego głowie

Wiedział, że go usłyszał
Głos ptaka o brzasku, albo przedtem
We wczesnym Marcowym wietrze

Słońce wschodziło o szóstej
Już nie krwawy pióropusz nad śniegiem
To musiało być na zewnątrz

Nie przyszło z głębokiego brzuchomówstwa snu
wyblakłej tektury świtu
słońce wschodziło zza okna

Ten struchlały krzyk- był jak
chórzysta, którego "c" wyprzedziło chór
był częścią ogromnego słońca

Otoczone chóralnymi pierścieniami
Ciągle dalekie- było jak
Nowa wiedza o rzeczywistości

(przekład: Bigos)

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca