Dni jak płonące sztandary Hasiora (wiersz klasyka)

Baran Józef

dni jak płonące Hasiora sztandary
w podmuchach wiatru żarzą się i trzeszczą

emocje stadionów gorączkowe sprawy
wszystko to tylko wieczności opałem

o zimne ognie złości łzy miłości skry
tych kilka róż uratowanych z płonącego lasu

zwęglonych znaków drukarskich ot cała historia
więc czy warto z zapałem rzeźbić dzień po dniu

płoniemy w brzasku i blasku
pośród nocnej ciszy

skwierczą minuty w zegarku
i gwiazdy na niebie

płoniemy jasnym blaskiem życiodajnym blaskiem
by nie wyziębło wszystko nie stało się martwe

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
754 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Baran Józef

Inne teksty autora

Ballada zimowa

Baran Józef, wiersz klasyka

dopóki jeszcze

Baran Józef, wiersz klasyka

Jak szybko jak łatwo

Baran Józef, wiersz klasyka

Piosenka zauroczonego

Baran Józef, wiersz klasyka

Ballada listopadowa

Baran Józef, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło