Ciemna strona księżyca (wiersz klasyka)

Brzoza-Birk Ewa

Przez lata patrzyłam w ekran, widziałam człowieka;
czy to byłaś ty, nie wiem. Może inna dziewczyna zwijała
cygara, i zawzięcie pisała: „Ewo, jestem
zimna i niema”.

Śnieg pada na trawnik, a na Księżycu znaleźli korek -
ślad ziemskiego karnawału i szczątki ulicznego grajka.
Zabłądził, lecz nikt go nie szukał, nie miał układów.
Tam może zamarznąć nawet wrona
pod płatem śniegu
i każdy może być pyłkiem w oku ufoludka.
W sercu jest takie miejsce, którego nie wolno dotknąć,
bo zniknie, rozpuści się granulka kosmosu.
Przed naszym spotkaniem przejdziemy przez wodę,
poszukamy ciała, które nas zgubiło.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 257 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Brzoza-Birk Ewa

Inne teksty autora

Czynności

Brzoza-Birk Ewa, wiersz klasyka

Garb

Brzoza-Birk Ewa, wiersz klasyka

Koleje

Brzoza-Birk Ewa, wiersz klasyka

Narzeczeni

Brzoza-Birk Ewa, wiersz klasyka

Ptaki

Brzoza-Birk Ewa, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło