Koleje (wiersz klasyka)

Brzoza-Birk Ewa

Kochany, może pojadę do Twin Peaks -
mapę rozłożyłam
na szynach. Powinieneś skinąć głową,
dać znak zawiadowcy. Niech się toczy.
Kiedy wrócę, nieważne czy zastanę
żywego, w łożu bez baldachimu
ułożę ciało.

Potem znowu będzie mi się śnił
brzydki ptak z dziobem w jarzębinowym kolorze.

Nie do pomyślenia, że w środku nocy
siedzę na podłodze pustego przedziału,
w rękach nie mam żadnego gwoździa.

Widziałam jak pani zabiła pana,
a on wstał. Był zdziwiony, krzyczał.
Nie mogłam zawrócić.
Wybiegłam na tory.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
783 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Brzoza-Birk Ewa

Inne teksty autora

Ciemna strona księżyca

Brzoza-Birk Ewa, wiersz klasyka

Czynności

Brzoza-Birk Ewa, wiersz klasyka

Garb

Brzoza-Birk Ewa, wiersz klasyka

Narzeczeni

Brzoza-Birk Ewa, wiersz klasyka

Ptaki

Brzoza-Birk Ewa, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło