Rubikon (wiersz klasyka)

Lisak Agnieszka

Któregoś dnia

 

i moje kości zostaną rzucone

 

pomiędzy kości bliskich

 

 

czas przyjdzie przekroczyć Rubikon

 

paląc za sobą mosty tej ziemi

 

na którą nie będzie powrotu.

 

 

Stanę się książką

 

stojącą na półce

 

może czasem czyjaś wyobraźnia

 

ożywi mnie na chwilę.

 

 

I już nikt nie będzie pamiętać

 

jak żyłam,

 

a żyłam otoczona własnymi wierszami

 

nic innego nie miałam

bohaterowie moich zwrotek

 

śnili mi się po nocach.

 

 

Pośród sterty szarych dni

 

odnajdywałam złote liście

 

i rzucałam je pod nogi

 

by szelestem zabijały ciszę

 

co zalegała w moim życiu.

 

 

                        ( 12.06.2004 )

 

 


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
455 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Lisak Agnieszka

Inne teksty autora

Apokalipsa

Lisak Agnieszka, wiersz klasyka

Biznesmenom

Lisak Agnieszka, wiersz klasyka

Dla zwyczajnych I

Lisak Agnieszka, wiersz klasyka

Dla zwyczajnych II

Lisak Agnieszka, wiersz klasyka

Drzewo genealogiczne

Lisak Agnieszka, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło