Literatura

Barnaba (wiersz klasyka)

Matusz Sławomir

Barnaba przyjaźni się z mrówką,
z igiełkami sosnowymi - które głaszcze,
z poziomkami, malinami, jagodami,
z runem leśnym. Przyjaźni się z Czortem.
Uczymy go z Alą zaglądać pod listki,
a co sami znajdziemy, dajemy wprost
do buzi. Ale Barnaba dzieli się tym
jeszcze z psem - szukają i zbierają razem.
Kiedy dziecko zrywa owoc z krzaczka,
pies zręcznie całuje rączkę
i wyjada kulkę. Bronimy małego,
jednak Barnaba cieszy się i nie daje odgonić
przyjaciela - wszystkie owoce daje psu,
podtykając mu nos do oblizania. Idziemy
za nimi, trzymając się za ręce i śmiejemy się.
Jest ciepło, zaczynają ciąć komary, a malinka,
którą zostawiliśmy sobie poci się w dłoniach
i też chce być zjedzona. Barnaba udaje,
że niczego nie widzi. Spragnieni i rozbawieni
przystajemy na chwilę i nie zawodzimy syna...

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Matusz Sławomir

Inne teksty autora

Zbiegły
Matusz Sławomir
Melodia bezdomnego
Matusz Sławomir
FRAGMENT BEZ DATY II
Matusz Sławomir
Pogromca Cyganów
Matusz Sławomir
Wspólne fotografie
Matusz Sławomir
Spotkanie z malarką
Matusz Sławomir
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca