Kokon (wiersz klasyka)

Nowara Lesław

Lesław Nowara

Kokon


W kobietach szukam śladów
Jakie mogli pozostawić mężczyźni
W tym celu
Nawet w pociągu
Zajmuję się rozbieraniem
siedzącej naprzeciwko dziewczyny
Która wstydzi się by po prostu uciec
Więc tylko odwraca  się w sobie
Aby wyjść przez okno
Prosto w czekającą na peronie matkę
I zamknąć się w niej jak w mumii
Tam ukrywa się przed odkryciem
Kiedy zdejmuję z niej części garderoby
Oddzielam części ciała
Przymrożone do kości
W podobnym do chłodni podmiejskim pociągu
Odwracam ją na lewą stronę
Wykrawając po kawałku
Skulonego mężczyznę
Którego odczuwała
Jedynie jako
Ciężar w żołądku
Narzekając na bóle brzucha
Mężczyzna owinięty
Wokół własnego żebra
Otoczony  teraz
Przez sześćdziesięciu pasażerów
W cieple ich oddechów
Posykuje cicho
Jeszcze zaczerwieniony
Jak owoc
Zupełnie niedojrzały
Wydobyty przedwcześnie
Z kokonu
Dopiero zaczyna się rozwijać
Rozplątywać
Z trudem
Rozprostowując skrzydła

 

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
484 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Nowara Lesław

Inne teksty autora

Cesarka ?

Nowara Lesław, wiersz klasyka

Białe widmo

Nowara Lesław, wiersz klasyka

Bliżniak

Nowara Lesław, wiersz klasyka

Ćwiczenia z jabłkiem

Nowara Lesław, wiersz klasyka

Dalekie posunięcie

Nowara Lesław, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło