Na lewej stronie (wiersz klasyka)

Nowara Lesław

Lesław Nowara

Na lewej stronie

Jak na koniec marca dzień był bardzo ciepły.
Przyniosłem ojcu trochę wczesnych kwiatów, zapaliłem
znicze, wsłuchując się w głosy dochodzące
zza grobu. To dwie kobiety,
do połowy przykryte wysokim nagrobkiem,
głośno rozmawiały. Słowa niewyraźne,
z takiej odległości, należały do całkiem obcego
języka. Dzieliło nas trzydzieści metrów
i trzydzieści lat. Oddzielała nas
żwirowa aleja, po której z głośnym chrzęstem
nagle przebiegła granica.
Przestałem być pewien,
czy strona, po której teraz się znalazłem,
jest tą samą stroną, po której się znajduję.
Zacząłem iść, napierając na siebie,
jakbym szedł równocześnie w dwie
przeciwne strony. Pogubiony,
obudziłem się w nocy, po omacku
próbując się odnaleźć i odnajdując swoje ciało
niedbale rzucone na łóżko, jak sweter
przewrócony na lewą stronę.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
501 wyświetlenie
przysłano: 5 marca 2010

Nowara Lesław

Inne teksty autora

Cesarka ?

Nowara Lesław, wiersz klasyka

Białe widmo

Nowara Lesław, wiersz klasyka

Bliżniak

Nowara Lesław, wiersz klasyka

Ćwiczenia z jabłkiem

Nowara Lesław, wiersz klasyka

Dalekie posunięcie

Nowara Lesław, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło