Stacja w Siemianowicach (wiersz klasyka)

Wioletta Grzegorzewska

We śnie biegnę z mamą przez Bytowski Park,
w którym wampir pochował ciocię Anię.
Tę sprawę dawno umorzyły lokalne gazety,
ale mama mruży oczy, jakby nie ufała światu.
Lecimy meandrami linii tramwajowych
i krzywych wiaduktów na dziesiąte piętro,
tam mieszkają osierocone kuzynki.
Pod blokiem termity parkują samochody,
w kolejce przed sklepem mięsnym toczą
śląską mortadelę; znikają w sztolniach.

Coś wisi w powietrzu i wchodzi do gardła.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
799 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Wioletta Grzegorzewska

Inne teksty autora

Duszne rondo

Wioletta Grzegorzewska, wiersz klasyka

O śmierci

Wioletta Grzegorzewska, wiersz klasyka

Obraz nadchodzi

Wioletta Grzegorzewska, wiersz klasyka

Oko Waserwagi

Wioletta Grzegorzewska, wiersz klasyka

W hotelu przy Żyznej

Wioletta Grzegorzewska, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło