Literatura

Stacja w Siemianowicach (wiersz klasyka)

Wioletta Grzegorzewska

We śnie biegnę z mamą przez Bytowski Park,
w którym wampir pochował ciocię Anię.
Tę sprawę dawno umorzyły lokalne gazety,
ale mama mruży oczy, jakby nie ufała światu.
Lecimy meandrami linii tramwajowych
i krzywych wiaduktów na dziesiąte piętro,
tam mieszkają osierocone kuzynki.
Pod blokiem termity parkują samochody,
w kolejce przed sklepem mięsnym toczą
śląską mortadelę; znikają w sztolniach.

Coś wisi w powietrzu i wchodzi do gardła.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Wioletta Grzegorzewska

Inne teksty autora

Duszne rondo
Wioletta Grzegorzewska
O śmierci
Wioletta Grzegorzewska
Obraz nadchodzi
Wioletta Grzegorzewska
Oko Waserwagi
Wioletta Grzegorzewska
W hotelu przy Żyznej
Wioletta Grzegorzewska
Wszystko o moim ojcu
Wioletta Grzegorzewska
Wszystko o mojej babce
Wioletta Grzegorzewska

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca