Literatura

W hotelu przy Żyznej (wiersz klasyka)

Wioletta Grzegorzewska

Czytam Rozmyślania Przemyskie.
Na świetlicy Rosjanie oglądają pornusa
(do tego niepotrzebny jest lektor),
o świcie pakują tajemnice do jutowych toreb
i wyruszają do Bazarowego Królestwa.

Próbuję napisać list skostniałymi palcami:
"Mamo, wreszcie znalazłam przytulną stancję"
tak ciepłą, że strach nie pozwala zamarznąć,
wieczorem nie można wejść pod prysznic,
wataha śliniących się wilków pożera
studentki w bawełnianych pidżamkach.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Wioletta Grzegorzewska

Inne teksty autora

Duszne rondo
Wioletta Grzegorzewska
O śmierci
Wioletta Grzegorzewska
Obraz nadchodzi
Wioletta Grzegorzewska
Oko Waserwagi
Wioletta Grzegorzewska
Stacja w Siemianowicach
Wioletta Grzegorzewska
Wszystko o moim ojcu
Wioletta Grzegorzewska
Wszystko o mojej babce
Wioletta Grzegorzewska

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca