W hotelu przy Żyznej (wiersz klasyka)

Wioletta Grzegorzewska

Czytam Rozmyślania Przemyskie.
Na świetlicy Rosjanie oglądają pornusa
(do tego niepotrzebny jest lektor),
o świcie pakują tajemnice do jutowych toreb
i wyruszają do Bazarowego Królestwa.

Próbuję napisać list skostniałymi palcami:
"Mamo, wreszcie znalazłam przytulną stancję"
tak ciepłą, że strach nie pozwala zamarznąć,
wieczorem nie można wejść pod prysznic,
wataha śliniących się wilków pożera
studentki w bawełnianych pidżamkach.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
727 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Wioletta Grzegorzewska

Inne teksty autora

Duszne rondo

Wioletta Grzegorzewska, wiersz klasyka

O śmierci

Wioletta Grzegorzewska, wiersz klasyka

Obraz nadchodzi

Wioletta Grzegorzewska, wiersz klasyka

Oko Waserwagi

Wioletta Grzegorzewska, wiersz klasyka

Stacja w Siemianowicach

Wioletta Grzegorzewska, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło