Literatura

I za cholerę żadnej taksówki (wiersz klasyka)

Brian Patten

 

                                Bez sensu tak nie wiedzieć, dokąd teraz pójść.

 

 

    Ulice leżą na tobie jak jesienny płaszcz.

    Niektóre domy to kumple, niektórych domów

    Już się nie odwiedza.

    Stare romanse czyhają w bramach, za oknami

    Starzeją się kobiety. Zastój.

 

    Odrzuciłeś morze zaproszeń,

    Nie odbierałeś telefonów, odmawiałeś

    Tym, którzy na ciebie liczyli.

    Jak rozbitek na wyspie, którą sam wymyśliłeś,

    Słałeś sygnały, pragnienia.

 

    Wiesz, że dzisiaj chcesz pójść

    Dokądkolwiek, ale co po takiej wiedzy?

    Nie zabiorą cię tam pociągi,

    Czerwone busy się nie zatrzymają,

    I za cholerę żadnej taksówki.

 

 

                   

 

                                               Tłum.  Jerzy Jarniewicz

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Ata
Ata 27 kwietnia 2014, 11:59
rewelacyjny, dzięki za dodanie, skopiuję go sobie :)
kobieta ze złą buzią
kobieta ze złą buzią 27 kwietnia 2014, 15:27
już Ci go kiedyś wysłałam, nie pamiętasz? :)
Ata
Ata 27 kwietnia 2014, 21:19
skleroza nie boli ;)
przysłano: 26 kwietnia 2014 (historia)

Brian Patten

Inne teksty autora

SCENA Z PRZYJĘCIA
Brian Patten
Bajki
Brian Patten
Tatuaże
Brian Patten
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca