Literatura

WSZYSTKO SIĘ UPUBLICZNIA... (wiersz klasyka)

Herbert J. Becher

 

Wszystko się upublicznia.

Protest, skandal, klozet,

rozmaite, dotąd prywatne grzeszki, większość tajemnic.

Wszystkie place, prawie wszystkie zebrania, ciała.

Niewiara, niemoralność.

Prostytucja. Wiele aktów przemocy,

na przykład mord. Decyzje przedsiębiorców.

Coraz więcej domów. Przedstawienia teatralne

i koncerty. Miłość. Wszystkie szczegóły pod bielizną.

Myśli w wykrywaczu kłamstw.

Dokąd ma uciec przerażona publiczność?

Niektóre ciała publiczne oferują uciekinierom

konfesjonały z tajemnicą spowiedzi,

a węszyciele i podglądacze otworzyli kramiki.

Tajne służby oferują swoje usługi. Prawdziwe

głowy znajdują schronienie

w tajnej dyplomacji. Tajny Sekretarz i

Tajny Radca wracają łask.

Wszystkie akta opatruje się stemplem "tajne".

Ogłasza się kary za zdradę tajemnicy.

Atrament sympatyczny przeżywa wielki rozkwit.

Tajne związki zastępują kluby kręglarzy.

Tajemniczość znowu jest w modzie.

gdzie potajemnie się ukryje,

to tajemnica.

 

 

 

 

przełożył Jacek Buras

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 17 września 2015 (historia)

Herbert J. Becher

Inne teksty autora


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca