OSTATNI, CI Z WYDMUCHANYMI GŁOWAMI... (wiersz klasyka)

Herbert J. Becher

 

Ostatni, ci z wydmuchanymi

głowami

i przezroczystymi brzuchami,

zbierać będą atomowe grzyby

w lasach zwęglonych kikutów.

Niczego już nie będą wiedzieć.

Tam, gdzie były litery, pergaminy

są podziurawione.

Promieniujące rysunki na resztkach murów

opowiadają o epoce kamiennej.

Wytłumaczyć jej nie potrafią.

Rodzące się dzieci mają wydmuchane

głowy, cofnięte o 500 000 lat.

Do sąsiada jest pięć godzin drogi.

Niektóre robaki stwarzają nadzieję.

Niektóre porosty dostarczają pożywienia.

Dopiero za 100 000 lat ktoś zapyta,

czy w wydmuchanych głowach

kiedyś coś było.

 

 

 

przełożył Jacek Buras


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Janusz Gierucki
Janusz Gierucki 18 września 2015, 01:41
Całkiem trafna refleksja. Kto zechce ją rozważyć, a choćby tylko się zadumać?-)!
589 wyświetleń
przysłano: 17 września 2015 (historia)

Herbert J. Becher

Inne teksty autora

WSZYSTKO SIĘ UPUBLICZNIA...

Herbert J. Becher, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło