List do Mexico City IV (wiersz klasyka)

Iga Malik

Wystarczy przewrócić poduszkę na drugą stronę, żebyśmy się spotkali. 

                                  -  Gabriel Garcia Marquez "Oczy niebieskiego psa" 




Mój drogi Mauricio, który to już sen? Czy Ci się śnię 
z doskonałym ciałem? Może moje włosy są rude 
i chłodne jak wrzesień w Polsce - wtedy głaszcz 
gołymi palcami. Pilnuj cierpliwie tych snów, ocean 
wyschnie i zejdą się kontynenty, choć teraz, wiem, 
nie możesz mnie przykryć, kiedy kołdra zsunie się 
z ramienia. 

Mój drogi, słychać już dźwięk pociągów, odległy 
jak szum krwi, gdy przysunąć się do dziewczęcej 
łopatki. Ty dopiero zasnąłeś, u mnie ktoś za chwilę 
upuści łyżeczkę; ale nie martw się, że zapomnę, 
popatrz - rozgrzewam wargi, coraz mocniej 
przyszywając do ust latawce Twoich słów, 
popatrz - moje wargi są wreszcie czerwone. 














http://www.iberoamericana.pl/oczy.html 

http://www.youtube.com/watch?v=ERQDxLsfrjw

 


366 wyświetleń
przysłano: 15 listopada 2016 (historia)

Iga Malik

Inne teksty autora

Pomarańczarnia

Iga Malik, wiersz klasyka

Tryptyk duński

Iga Malik, wiersz klasyka

List do Mexico City

Iga Malik, wiersz klasyka

List do Mexico City II (wersja analogowa)

Iga Malik, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło