Literatura

Świece (wiersz klasyka)

Konstantinos Kavafis

przepiękny sonet o życiu...
Drogie dni przyszłości
ustawione przed nami rzedem
jak zapalone świeczki
- złote, ciepłe, pełne życia świeczki.

Za nami pozostały przeszłe dni
smutny rząd wygasłych świec
ostatnie jeszcze dymią
szczerniałe, pogięte, stopione.

Nie chcę na nie patrzeć – ich widok mnie dręczy
dręczy wspomnienie pierwszego światła.
Patrzę na zapalone świece.

Nie chcę się odwrócić, by nie popaść w złość
szybko rośnie ciemny szereg
szybko mnożą się wygasłe świece.


dobry– 9 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 13 listopada 2001

Konstantinos Kavafis


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca