Literatura

Spotkanie... (wiersz klasyka)

Grażyna Bednarski

- Rozmyślnie i umyślnie
Zaczepiając pana tamtej nocy
Rozpięłam w moich oczach
Marzenia - dziwy niespełnione
- Sny.

- Ulegając mocy senno-zjawnych
Słów
Wynizanych z nocnych warg
Nieznajomej,
I przedziwnych drgań
Zasnutej oparami
Domysłów mych tajemnych,
Rozsnuwanej sieci odczuwając
Drżenia
Podałam dłoń.

- Przechodząc mimo,
Przemijania nocy
Szybki mając stan na uwadze
Poczułam przepojony drżeniem
Nadziei dotyk.

niczego sobie+ 6 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Brodacz 3 maja 2002, 22:47
co za grafomania warsztatowo dobra...
przysłano: 7 grudnia 2001

Grażyna Bednarski

Inne teksty autora

Szukaniem...
Grażyna Bednarski

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca