Nad poległym powstańcem (wiersz klasyka)

Julian Przyboś

 

Świt zrywa się za każdym wybuchem - padasz.

Wolny, wzniesiony z rodzinnych wzgórz słucham:

to tamtych salw tylko pogłos i pobłysk -

i z nocy, jak z okna spalonego domu, widzę:

to płonące ulice Warszawy nad rannymi,

walczącymi o śmierć z bronią, rozwijają flagi

pobojowisk: nieskończony skrwawiony bandaż.

Krwawisz -

Wolny już.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
204 wyświetlenia
przysłano: 6 grudnia 2019 (historia)

Julian Przyboś

Inne teksty autora

Odjazd

Julian Przyboś, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło