Nieznajomi (wiersz klasyka)

Dawid Podsiadło

Kwas i dreszcze już na samą myśl
Bo mam przeczucie, że to koniec
Przyszłaś na czas
Nie będzie gwiezdnych wojen
Dobrze wiem, co myślisz sobie

Znowu będzie miło, bo tak już masz
Dokończ, nie skończyłaś, no pij do dna
Ja się wstrzymam, jakoś mi cierpi krtań
Nie płacz po niej

Zawodzę jak miastowa młodzież
Hej, no może coś powiesz?
Czekaj, widzę prognozę
Przewidują zgodę

Marudzę jak miastowa młodzież
Nie, to nie ta odpowiedź
Dlaczego mi zmieniasz pogodę?
Pozostaje odejść

Fakt, że całkiem to przyjemne, gdy
Gniew odbiera mi kulturę
Od kilku dni tak bardzo denerwujesz
Przejdzie mi, ale zdążę jeszcze

Wcisnąć komu trzeba największy kit, że
Wstałem, nie chcę od niej kompletnie nic
Patrzę sobie na twój najnowszy klip

Zawodzę jak miastowa młodzież
Hej, no może coś powiesz?
Czekaj, widzę prognozę
Przewidują zgodę

Marudzę jak miastowa młodzież
Nie, to nie ta odpowiedź
Dlaczego mi zmieniasz pogodę?
Pozostaje odejść

Zawodzę jak miastowa młodzież
Hej, no może coś powiesz?
Czekaj, widzę prognozę
Przewidują zgodę

Marudzę jak miastowa młodzież
Nie, to nie ta odpowiedź
Dlaczego mi zmieniasz pogodę?
Pozostaje odejść

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Usunięto 1 komentarz
153 wyświetlenia
przysłano: 26 grudnia 2019 (historia)

Dawid Podsiadło

Inne teksty autora

PASTEMPOMAT

Dawid Podsiadło, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło