Literatura

Tym razem obędzie się bez ofiar (wiersz klasyka)

Marcin Sendecki

Będzie święto, nagłe i podnisłe, pełne
słońca i nowych, błyszczących butów. Tym
razem mikrofony nie zawiodą, chłopcy będą
radośnie pluć z balkonów i mięso, mięso
ruszy ulicą, zapalimy papierosy od podręcznych
zniczy. I tyle będzie słów, jasnych jak miedż,
jak drzwi kościoła. Będzie święto, będziemy jeść
ciastka

dobry 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 1 maja 2002

Marcin Sendecki

Inne teksty autora

21 lipca
Marcin Sendecki
Dzień widzenia
Marcin Sendecki
Gorączkowa aktywność
Marcin Sendecki
Huśtawki
Marcin Sendecki
Na peryskopowej
Marcin Sendecki
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca