Tym razem obędzie się bez ofiar (wiersz klasyka)

Marcin Sendecki

Będzie święto, nagłe i podnisłe, pełne
słońca i nowych, błyszczących butów. Tym
razem mikrofony nie zawiodą, chłopcy będą
radośnie pluć z balkonów i mięso, mięso
ruszy ulicą, zapalimy papierosy od podręcznych
zniczy. I tyle będzie słów, jasnych jak miedż,
jak drzwi kościoła. Będzie święto, będziemy jeść
ciastka

dobry 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
2 455 wyświetleń
przysłano: 1 maja 2002

Marcin Sendecki

Inne teksty autora

Muzeum sztandarów ruchu ludowego

Marcin Sendecki, wiersz klasyka

21 lipca

Marcin Sendecki, wiersz klasyka

Zakładay naprawcze taboru kolejowego

Marcin Sendecki, wiersz klasyka

Dzień widzenia

Marcin Sendecki, wiersz klasyka

Gorączkowa aktywność

Marcin Sendecki, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło