Literatura

21 lipca (wiersz klasyka)

Marcin Sendecki

Z okna autobusu: sztandary połykane przez wiatr i
mężczyzna w drelichu, który zapala znicz: na próbę: ale
tłusty dym jest prawdziwy i miękko wstępuje w powietrze
pocięte liniami granic. Jeszcze tutaj, po tej stronie lipca,
gdzie dopiero wciska się drewniany język dekretów i: już tutaj
pod płaskim śliskim od potu słońcem, w skórzanych ubraniach, z
założonymi -- na kark -- rękami, w okopach z papieru, w otwrtych
ustach, w których znikamy podnosząc szklanki i głos. Już tu.

dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 1 maja 2002

Marcin Sendecki

Inne teksty autora

Dzień widzenia
Marcin Sendecki
Gorączkowa aktywność
Marcin Sendecki
Huśtawki
Marcin Sendecki
Na peryskopowej
Marcin Sendecki
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca