Pies Pluto prowokuje tłum; w świecie dziecka dominują tkaniny (wiersz)

Krzysztof Grzelak

wspominałem
i czas zakleszczył się
między beżowym płaszczem matki
a amatorskim chórem demonstrantów
w tanim polskim dżinsie

to prawda
nie pamiętam wiele
moje cechy płciowe
były jeszcze zdecydowanie drugorzędne
i dopiero w kalekiej przyszłości czekały mnie
płomienne sprzeczki bawełnianych kochanków

zima ponownie zaskoczyła drogowców
a na sklepowej wystawie stał pluszowy Pies Pluto
wspólne dzieło amerykańskiego filmowca
i bałuckiego krawca

megafonowe słowa dostojnie przesuwały się
ponad głowami moją i matki
niczym sterowce z wibrujących zgłosek

właśnie wtedy słońce oświetliło sklepową wystawę
i Pluto niczym Mefisto dla początkujących
skusił mnie swą niedosiężną podróbką luksusu

w tej samej chwili tłum ruszył
a kordon milicji upomniał się
o włóczkę z matczynej jesionki

słaby+ 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
vgfgr
vgfgr 21 marca 2019, 16:23
dziwny
721 wyświetleń
przysłano: 17 sierpnia 2003

Nieznany

38
4 artykuły 95 tekstów 1 komentarz
Póki co nie będę mówił o sobie.Moje wiersze powiedzą wiele...

Inne teksty autora

bez końca

Jakub Oktaba-Polkowski, wiersz

Wyznanie wiary; sprawozdanie

Krzysztof Grzelak, wiersz

Kołysanka dla Niny

Klaudia Rogowicz, wiersz

DOMINIQUE

nieznany, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło