jutro (wiersz)

Sznurowadlo

Po 1984 była rewolucja Rewolucja czynu Wielki atak Bomba Było wiele rewolucji Wiele rewolucji czynu I nie było żadnej rewolucji myśli
jutro

dzień padał szaro
bo brakło mu sił
biała pszczoła usiadła
ramię pękło od bólu
wykrzyczałeś to w siebie
ulżyło – suchym ustom

szklane oko spod obcasa
wypadło mimochodem
myśli błądziły w łańcuchu
serce penetrowało kajdany
skrzydła mieniły się
wspomnieniem

wiatr milczał zwyczajnie
i nic się nie stało
cierpki głos upomniał
ciszej tam, myślozbrodniarze!


słaby+ 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
579 wyświetleń
przysłano: 21 sierpnia 2003

Sznurowadło

34
11 tekstów 36 komentarzy
nie oceniam siebie - byłabym nieobiektywna. chcecie - to sami mnie poznajcie (o ile to mozliwe)

Inne teksty autora

Szary wiersz

Sznurowadlo, wiersz

Matce

Sznurowadlo, wiersz

przytuli cię matka

Sznurowadlo, wiersz

u siebie byliśmy

Sznurowadlo, wiersz

nie płacze już dziewczynka

Sznurowadlo, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło