kasztany (wiersz)

getsemani

w październiku chodziło się na kasztany, nad rzekę
kolorową pielgrzymką,
parami – trzymając się za ręce
chłopcy wyszarpywali dłonie
z przedwcześnie matczynych uścisków
ze zgrozą myśląc o żonach, o kobietach,
o piersiach wielkich jak dynie

tymczasem rzucaliśmy się
na kolczaste kulki
z tych niedojrzałych wydłubywaliśmy
owoce łaciate jak krowy
pod nogi leciał deszcz kolczastych kartaczy
roniąc lśniącą zawartość

te chwile pożądania
najczystsze momenty pragnienia
kiedy spocona skóra rwała się, by spotkać
ukryte w kieszeniach brązowe gładkie kule
a w oczach rosła chciwość
bo z wysokości lał się błogosławiony deszcz
półtony rude i rdzawe, cenne jak monety
błagaliśmy by rozrosły się nam przepełnione kieszenie
czekaliśmy na cud, na potop, na plagę
cali w liściach
gotowi walczyć na śmierć i życie o te małe skarby

furią, krzykiem, śmiechem
ogłaszaliśmy dzień udanych zbiorów
rojąc, że można pragnąć silniej
można czekać na więcej niż kolejną jesień

z bijącym sercem, z oczami obolałymi nadmiarem,
wierzyliśmy, że kiedyś nieznana rozkosz połamie nam kości


niczego sobie 11 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
anatema 23 pazdziernika 2003, 22:28
jest trochę przegadany, ale pisz dalej... trzymam kciuki...
agnieszka 27 pazdziernika 2003, 11:35
owszem, troche przegadany.choc wierze w to, ze sprawy "male"(jak tu:zbieranie kasztanów)są tak wielkie, by pisac o nich podobnym językiem.najbardziej podoba mi sie ostatni dwuwers.
Brodacz 12 listopada 2003, 01:23
a już myślałem że genialna getsemani pożegnała się z tym światem;). cóż za prymitywny sposób obrazowania(człowiek dziecinnieje na starość?)
Walek 14 listopada 2003, 20:31
Uważam, że całkiem niezłe.

doortje: Jeżeli masz na myśli to, że rzeczywista (wręcz soczysta) tematyka dotykania wilgotnymi dzieciecymi dłońmi gładkich kasztanów ukrytych w głębiach kieszeni jest sto razy ważniejsza niż większość patetycznych wyimaginowanych pseudo-egzystencjalnych rozprawek w stylu "jak mi ciężko z pomrocznymi potworami w mojej duszy" TO CAŁKOWICIE SIĘ Z TOBĄ ZGADZAM! ;))
deep 15 grudnia 2003, 09:47
Az sie tak jakos plakac zachciewa.Czekajcie, przeczytam jeszcze raz...
No, kce sie plakac, to takie fajne czasy byly, ale to chyba kazdy wie, nie?
deep 15 grudnia 2003, 09:48
Az sie tak jakos plakac zachciewa.Czekajcie, przeczytam jeszcze raz...
No, kce sie plakac, to takie fajne czasy byly, ale to chyba kazdy wie, nie?
deep 15 grudnia 2003, 09:48
Az sie tak jakos plakac zachciewa.Czekajcie, przeczytam jeszcze raz...
No, kce sie plakac, to takie fajne czasy byly, ale to chyba kazdy wie, nie?
701 wyświetlenie
przysłano: 19 pazdziernika 2003
Szluger

Szluger premium

37 Nowy Sacz - Krakow - Sheffield
6 artykułów 112 tekstów 4 komentarze 2 teksty piosenek
Marysia - w latach 2002-2003 opiekunka literatury na Wywrocie.
Zasłużeni dla serwisu

Inne teksty autora

Magnolie

envagorien, wiersz

drobne fałszerstwa

envagorien, wiersz

poezja w przekładzie

envagorien, wiersz

*

getsemani, wiersz

dual

getsemani, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło