20 lat Wywroty

Ciało (wiersz)

Seball

Przy samym barku ręka mi odpadła
Ruszyłem nią i na ziemię spadła
Bez bólu, nie puszczam pary z gęby
Chwytam, podnoszę a ona mnie w zęby
Zgięła się w pół, fuck you mi pokazała
Pobiegła na palcach tak jakby uciekała
Ej gdzie uciekasz wracaj tu moja miła
Podbiegła do kosza i we mnie rzuciła
Dostałbym w głowę gdyby nie obie moje nogi
Urwały się, teraz jajami dotykam podłogi
Nogi ugięte w kolanach podeszły do ręki
Razem planują, zdenerwowany odczuwam lęki
Uciekam, w pośpiechu na dupie podskakuję
Teraz wiem jak mi tych częsci ciała brakuje
Cały zlany potem ze strachu aż się obudziłem
KURWA! Znów w kawałkach, snu nie dokończyłem...

0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
4
niczego sobie
0
wartościowy
0
bardzo dobry
0
wyśmienity
niczego sobie 4 głosy
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
267 wyświetleń
przysłano: 6 sierpnia 2000

Seball

39 lat
7 tekstów 2 komentarze
ja, ja, ja no ja a tak w ogole to ja

Inne teksty autora

mysle wiec jestem

Seball, inny tekst

What's

Seball, wiersz

Przeżyta śmierć...

Seball, wiersz

Dzień

Seball, wiersz

Sen

Seball, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło