Palce odcięte (wiersz)

Anetka

Moje dłonie bez palców
Z dziesięcioma zakrzepami krwi
Najmniejsze muśnięcie
sprawia dziki ból
Lecz tylko to mi pozostało

Bezużyteczne ręce
Nie potrafiące nic podnieść
Nie mogące nikomu pomóc
Nie umiejące nic
z wyjątkiem swego bycia

Moje dłonie bez palców
Z dziesięcioma zakrzepami krwi
Już nie pozwolę opatrzeć ran
Nikomu więcej nie zaufam
Na pół złamałam Mojżeszowe Prawo

niczego sobie 5 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
GWIAZDA
GWIAZDA 16 czerwca 2008, 15:03
bardzo fajne....
432 wyświetlenia
przysłano: 14 kwietnia 2009 (historia)

Anetka

36 Białystok
2 teksty 8 komentarzy
Kocham więc jestem

Inne teksty autora

Zjawa

Anetka, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło