Nie wiem dlaczego (wiersz)

Chantal

marzenie, słodka bezsenność
nocna duszność nieodpartego pragnienia
zmienia się któregoś dnia
w zmięty papier
prozaiczne ciało stałe wypełniające treść
banalnego kosza.
I to wcale nie metafizycznie.

niczego sobie 15 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
iusteena
iusteena 2 sierpnia 2004, 01:37
pod koniec się poprawia. I zgrabnie krótkie. ale jakoś pierwsze cztery wersy zieją, mimo widocznych starań, jakimś banałem.
humanus 2 sierpnia 2004, 12:00
ciekawe, mam nadzieje że nie miewasz takich marzeń.
tojania
tojania 2 sierpnia 2004, 15:43
Ostatnie zdanie jest absolutnie zbędne, ale generalnie niczego sobie; tylko czy bezsenność tutaj na pewno jest słodka?
Meoshi 2 sierpnia 2004, 19:52
jeśli bezsenność jest twórcza jest tez na pewno słodka:)
mdło sie robi dopiero, gdy od braku snu tworzy się kolejną aranżację do 'Wlazł kotek na płotek'...
Marta
Marta 3 sierpnia 2004, 18:53
nie najgorzej , ale tresć wydaje sie byc troche "porozrzucana "
479 wyświetleń
przysłano: 15 kwietnia 2009 (historia)

Meoshi

34 Kosmos
9 tekstów 17 komentarzy

Inne teksty autora

Schody

Chantal, wiersz

Karzeł i contessa

Chantal, wiersz

Dyptyk - Kat i Ofiara

Chantal, wiersz

Naprzód!

Chantal, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło