Łóżko (wiersz)

Fredek Nieścisły

Och tak! Jeszcze!
Dziki wojownik atakuje
Rozgrzaną i spoconą z miłości
Tajemniczą pieprzniczkę
I wbija się do wewnątrz
Wlatuje z zawrotną prędkością
By zatrzymać się tuż przed końcem tunelu.
Mokre i falujące przyrządy
Tracą swoją niewinność
I zyskują nowe, nieznane
Przeznaczenie.

Dziwna maszyna porusza się
Postękując, posapując głośno,
A czasami rycząc wniebogłosy
Gdy nagle wszystko
Kończy się przedwcześnie
Wybuchem jądrowym
Kleista maź wdziera się we wszystkie szczeliny
I zatrzymuje
W chwili najważniejszej
Bieg całej maszynerii.

Wszystko rozpada się, rozłazi
I pogrąża w niewoli snu
Porozrzucane kawałki ciała,
- części maszyny
leżą bezładnie po obu stronach łóżka...

słaby 12 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Sznurowadło 13 września 2003, 12:58
ech, człowieku nie wiem, co w tobie siedzi: niewyżycie, chęć zwrócenia uwagi czymś powiedzmy, że kontrowersyjnym, czy jeszcze coś innego, ale to strasznie słabe było...takie nudne i bez polotu
qba
qba 13 czerwca 2007, 11:56
Słabe!! Żeby tekst był erotyczny nie można podać wszystkiego na tacy.
566 wyświetleń
przysłano: 23 sierpnia 2000

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło