To co zostało z tego co było

Dorota

Czasem przychodzą do mnie
Skradając się ostrożnie
Bym nie zauważyła gdy już się wślizgną do środka
Ciche wspomnienia

Bezczelnie siedzą
Na skrzydle wiatraka
I udają że potrafią latać

Karmię je wtedy łyżką nonsenu
A w te najgorsze wbijam nóż
Ostrzony rozczarowaniem

Pokazują mi język
Trochę grymaszą
I zbiegają z hukiem po klatce schodowej

Z dołu bywa że któreś jeszcze krzyknie:
"Jeszcze tu wrócę!"

Udaję że tego nie słyszę
Dorota
Dorota
Wiersz · 30 listopada 2006
anonim
yah
lekki, przyjemne w dotyku i w miare gładkie w formie. na tak jestem. tylko wślizgiwanie mi trochę skrzeczy :)
pozdrawiam
yah

· Zgłoś · 19 lat
ew
mnie trzeszczy cudzysłów , zmieniłabym na kursywę , poza tym bardzo mi się podobaja te wspomnienia

· Zgłoś · 19 lat
Grzegorz D
bardzo przyjemny, choc zrealizowany okrutne niemiły w przeżyciu.

"...Bezczelnie siedzą
Na skrzydle wiatraka
I udają że potrafią latać..."
ten fragment mi się najbardziej podoba. Bardzo dobry!

· Zgłoś · 19 lat
Dorota
Dzięki bardzo za opinie i wskazówki :) Pozdrawiam

· Zgłoś · 19 lat
Anonimowy Użytkownik
on.
rewelacja:))

· Zgłoś · 19 lat