w zakamarkach pościeli (wiersz)

łukasz

płyniemy jak nieme łabędzie - otulone białą pierzyną
w milczeniu czekamy aż śpiący wiatr z harmonią
zagra Cztery pory roku

z kolejnym przypływem stroszę pióro
po każdej fali czuję niedosyt spędzonej chwili

zapisuję pod puszystą szatą madrygały
podwyższam o oktawę słowa
a Vivaldi karmi nas chlebem i solą

słaby+ 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
ew
ew 12 kwietnia 2007, 11:10
ładnie z tym przypływem i stroszeniem pióra , z podwyższeniem o oktawę i z Vivaldim , tylko po co Cztery z wielkiej litery ? śmiało mogłoby być z małej , nie raziłoby wtedy
pozdrawiam

/ przepraszam za poprawkę w komentarzu , gafę strzeliłam , ale myślę że wiesz o co mi chodzi :) /
Domcia
Domcia 13 kwietnia 2007, 07:23
ja w sumie tez jestem za, kilka perelek widze i ladnie napisane:)
pozdrawiam
łukasz 13 kwietnia 2007, 14:31
ew te 4 pory roku to utwór Vivaldiego dlatego z dużej litery pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wpisy:)
nitjer
nitjer 15 kwietnia 2007, 10:43
Podoba mi się. Najbardziej środkowy dwuwers. Myślę, że w wierszu można było ów tytuł z małej litery wpisać. Ja wpisałbym go z małej i kursywą.

Pozdrawiam.
633 wyświetlenia
przysłano: 4 kwietnia 2007 (historia)

łukasz

33
9 tekstów 9 komentarzy

Inne teksty autora

stosy 2 (dzień ucieczki)

łukasz, wiersz

stosy

łukasz, wiersz

zmieszany

łukasz, wiersz

poezja

łukasz, wiersz

płótno

łukasz, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło