Śpiew syreny (wiersz)

Piotr Koch

Próba zatrzymania kogoś, kto odchodzi, tam skąd nie ma powrotu... musi... ale niech jeszcze chwile zostanie, ze mną...
Śpiew syreny

Bram otwartych na oścież nie przekraczaj,
Choć ogród piękny zielenią kusi zalotnie,
Czerwienią kwiatów rzuconych w wzdłuż drogi,
Niknącej gdzieś za niebieskim horyzontem.

Dwoistość świata tego, jedno tu piekło i niebo.
Jednaka tu kara dla wszystkich niepokornych,
I nagroda dla wiernych stłoczonych tłumnie,
Przy ołtarzu sprzedającym nadzieję, dumnie!

Nastanie oślepiające światło i Aniołów chóry,
Zostaniesz sam tu mały, no i ten Wielki u góry.
Pożegnasz się z Ziemią, pożegnasz się z Niebem,
Odejdziesz prowadzony narkotycznym śpiewem.

Ludzkie życie warte tyle, co ich sny, marzenia,
Te kilka szczęśliwych chwil, spełnione pragnienia.
Nieustanna walka z losem, ślepym przeznaczeniem.
Walcz, nim przegrasz z błogim nieistnieniem...

słaby 10 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
495 wyświetleń
przysłano: 5 września 2000

Piotr Koch

45
6 tekstów
Zapraszam na moją stronę, nie lubię się powtarzać.

Inne teksty autora

Niepokorni

Piotr Koch, wiersz

Kameleno

Piotr Koch, opowiadanie

Pożegnanie Muminka

Piotr Koch, opowiadanie

Spacer z wiewiórką

Piotr Koch, opowiadanie

Sąd najwyższy

Piotr Koch, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło