Święty (wiersz)

Justyna

mam nadzieje że wam się spodoba ten wierszyk,to jest trochę oklepany temat no ale... aha i mam pytanko. Zostały wykasowane wszystkie moje wiersze z wywroty czy wie ktoś może czy można je jakoś odzyskać?
Na drodze nienawiści
bez końca bez kresu
jest jeden zakręt w prawo i schody do nieba
na drodze jest moc przygód
I skręcić trudna sztuka
Tam święty strażnik stoi
I boskich ofiar szuka
A kiedy ktoś się trafi
egzamin spisać musi
Z tych ziemskich grzechów głównych i uczuć niepojętych
Potem wespnie się do góry
lub zrzuci go Pan święty

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
ew
ew 6 czerwca 2007, 09:00
myślę , Justynko , że sprawę zniknięcia Twoich tekstów da się wyjaśnić już wkrótce :)

a powyższy "święty" .. zaczyna się fajnie , przygodowo , później zalewasz tekst rymami co psuje cały przekaz , zaczynasz w imię rymów psuć efekt, patos się wkrada niebezpiecznie . Pierwsze trzy wersy zapowiadały naprawdę niezłe czytanie
500 wyświetleń
przysłano: 7 maja 2007 (historia)

Justyna

20
3 teksty 1 komentarz

Inne teksty autora

.......:::......

Justyna, wiersz

Ostatnie tchnienie

Justyna, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło