Strzeż się mój miły takiej namiętności... (wiersz)

Aldona Widłak

Strzeż się mój miły takiej namiętności
Co się w twe serce zakrada powoli
Bo kiedy raz już w twej duszy zagości
To mieć nie będziesz siły ani woli

Jak ziarno kiedyś przyniesione z wiatrem
Z listopadowym wiatrem w noc jesienną
Wyrokiem losu a może przypadkiem
Rośliną będzie od kwiatów płomienną

Patrząc na ziarno będziesz sądził miły
Że jest zawiązkiem szczęścia co nadejdzie
Że ci słodyczy spokoju i siły
Od jego bujnych owoców przybędzie

Ale poczujesz wkrótce ból dotkliwy
Bo ci korzenie wrosną w żywą duszę
I smutek wsączą w nią tęskliwy
Wtedy się zaczną twe katusze

Powoli cicho krok po kroku
Wyrastać będą pędy nowe
Zrodzone w tęsknic głuchym mroku
Giętkie łodygi powojowe

I wokół żył się twych owiną
I będą krwią się twoją poić
Aż kwiatów pąki się rozwiną
I zaczniesz pośród jawy roić

Potem łodygi ich sczernieją
Bo krew twą piły tak jak rosę
Aż w taką barwę się odzieją
Jak mają rankiem twoje włosy

Czarnych powojów cudne kwiaty
Żywić się będą łzą wśród nocy
Aż będą kolor miały taki
Srebrno-błękitny jak twe oczy



A woń ich płatków słodka będzie
W sen się pogrążysz w sen na jawie
Duszny i ciężki jak w obłędzie
Zapomnisz siebie w tym śnie prawie

I nieprzytomny będziesz błędny
W gorączce jakiejś i bezwładzie
I na świat będziesz patrzył smętny
Bo całą stracisz nad nim władzę

Będziesz na świecie nie dla świata
Nikt nie pocieszy nie uleczy
Nikt twej rozpaczy nie pojmie nie zbada
Wymyślać będą niestworzone rzeczy

Nic przed powojem już się nie obroni
Krętym oplotem tak powiąże ręce
Że tylko czekać na dotknięcie dłoni
Będą umiały poza tym nic więcej

Czarną łodygą owiną zaduszą
A kwiatów srebrnych najcudniejszą w woni
Tak biedną duszę stęsknioną ogłuszą
Że będzie jakby wśród głębokiej toni

Strzeż się najmilszy namiętności
Co wrasta w duszę w ciało w krew
Na wszystkie błagam cię świętości
Bo cię zadręczy tak jak mnie

0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
1
wartościowy
0
bardzo dobry
0
wyśmienity
wartościowy 1 głos
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Marek Dunat
Marek Dunat 17 lipca 2007, 11:19
jakoś tak brakuje mi konsekwencji w tym wierszu . niby czyta sie dobrze. rytm w zasadzie sie utrzymuje , a jednak po wnikliwym spojrzeniu wychodzą 9 sylabówki w jednej zwrotce , 11 w innej , mieszanina w jeszcze innej . czy nie mogłaś tego dopracować ? nie rozumiem takiego właśnie zapisu .
Marek Dunat
Marek Dunat 17 lipca 2007, 11:21
no i jeszcze znalazłem ósemki w zwrotce ostatniej . :(
A.W
A.W 17 lipca 2007, 23:07
Przeczytaj wiersz na głos, wtedy zrozumiesz zapis. Ja poezji nie czytam, ale ją słyszę, dlatego pisząc nie biorę pod uwagę jedynie zapisanych słów, liczby sylab w danym wersie, ale pauzy między wyrazami, to, że przerzutnia rozdziela zdanie, które w istocie jest całością i należy je przeczytać, lub pomyśleć, jak w moim wypadku bez przerw i odstępów. Rytm jest dla mnie najważniejszą sprawą w poezji. Zarówno w jej odbiorze jak i pisaniu. Nie mam potrzeby pisania o czymś ważnym, wstrząsania czytelnikiem do szpiku kości, to można zrobić prozą i to o wiele lepiej, natomiast rytm jest czymś, co daje tylko poezja. I nie mówię o rytmie rozumianym jako utrzymywanie określonej liczby sylab w danej zwrotce, ale o czymś bardzo subiektywnym, co się po prostu słyszy, albo nie. Pozdrawiam serdecznie.
Marek Dunat
Marek Dunat 18 lipca 2007, 08:12
a ja czytam . i słyszę ,że np. w drugiej zwrotce powtarza się w dwu kolejnych wersach słowo ,, wiatrem,, i to w tym samym przypadku . myślę również nad tym co znaczy :,,Rośliną będzie od kwiatów płomienną ,, ?i nad tym , co znaczy ,, żywa dusza,, ?? co do słów , które napisałaś o czytaniu na głos i rytmie jaki mówisz zachowałaś - przeczytaj sama na głos ostatnią zwrotkę i przyznaj obiektywnie - czy nic Tobie nie zgrzyta ? ja nie twierdzę ,że wiersz jest do bani . powiem więcej - jego klimat i swoista magia jest dobra , ale jest w nim moim zdaniem sporo błędów technicznych , które mi akurat przeszkadzają , a to przecież równiez ja jestem czytelnikiem i umieszczając go tutaj powinnaś sie liczyć z tym ,że ktoś będzie inaczej myślał niż Ty . nie zdyskwalifikowałem wiersza, ponieważ jest wartościowy i poczekam na innych moderatorów i ich zdanie . ja po prostu sobie z Tobą myślę w kulturalny sposób rozmawiam o poezji ;) . pozdrawiam.
A.W.
A.W. 18 lipca 2007, 10:46
Oczywiście, że liczę się z tym, że ktoś będzie myślał inaczej niż ja. I całe szczęcie. Ale to, że ktoś nie jest do końca zadowolony z mojego wiersza nie oznacza końca świata ani dla mnie, ani dla Niego. Jeśli dany wiersz jest, że użyję modnego ostatnio słówka, niekompatybilny z danym Czytelnikiem, to w porządku. Ma do tego pełne prawo i Czytelnik i wiersz. Co do wiatru w drugiej zwrotce, słówko powtarza się celowo, zresztą powtórzenie w najrozmaitszych odmianach i formach jest dość częstym zabiegiem literackim, nie twierdzę bynajmniej, że ambitnym. "Roślina od kwiatów płomienna" to przerost formy nad treścią, przyznaję się bez bicia, natomiast "żywa dusza" to dalekie echo sformułowań "żywe ciało", lub "żywe mięso" popularnych w potocznym języku. Słowo "żywy", jak w przypadku jego kolokwialnego rodzeństwa ma na celu wzmocnienie, podkreślenie bolesności doznania. "Wrosną w żywą duszę", można więc porównać, jeśli się komuś chce w to bawić do stwierdzeń "pali żywym ogniem", czy "kłamie w żywe oczy". Co do zgrzytów w ostatniej zwrotce, to rzeczywiście zgrzyta, ale jednocześnie jest to koniec wiersza, podsumowanie i pointa, więc rytm w tym miejscu ustaje z takim potwierdzającym tezę "No!" jak u Romana Wilhelmiego w "Karierze Nikodema Dyzmy", stąd wersy są krótsze i pojawia się osiem sylab, czego nie było wcześniej. Dziękuję za uwagi i czekam na następne. Rozmowa o tym, jak ktoś inny widzi to, co piszę jest dla mnie nie tylko bardzo cenna, ale po prostu ciekawa, bo otwiera nowe światy, nowe spojrzenia na coś, co dawno już przybrało określoną formę i nie rodzi nowych znaczeń. Pozdrawiam.
estel
estel 18 lipca 2007, 14:12
jeśli o wiatr się roznosi, tak jak autorka mówi, czytam to powtórzenie jako zamiar, wiatr listopadem wzmożony, listopadem zyskujący na sile. nie przepadam za tego rodzaju wierszami (ale moje (nie)przepadanie w tym przypadku musi się przymknąć ;), ale napisany jest sprawnie, jest jakaś siła w tym tekście skupiająca uwagę, przestroga jak najbardziej słuszna. ;)
ostatnia strofa - zgrzyta jak diabli. a nie powinna...
Marek Durczyk
Marek Durczyk 18 lipca 2007, 19:37
Wiersz przeczytał sie sam . Podobał się , mimo jak zauważyli przedmówcy - niedociągnieć technicznych . Co do ostatniej zwrotki - czyż nie jest tak ,że szanowna autorka chciała go jak najszybciej zakończyć ? ;) Pozdrawiam miło .
A.W.
A.W. 18 lipca 2007, 20:44
Dobrze, już dobrze. Przyznaję się publicznie - końcówka zgrzyta. Święta prawda, ale teraz to już po ptokach.
rss
469 wyświetleń
przysłano: 6 lipca 2007 (historia)
Aldona Widłak

Aldona Widłak

32 lata
1 artykuł 35 tekstów 24 prace 139 komentarzy 7 postów
Pomocniczka opiekunów w sekcji prozatorskiej przez okres wakacji.

Inne teksty autora

Trzynastego

Aldona Widłak, opowiadanie

2.

Aldona Widłak, opowiadanie

1.

Aldona Widłak, opowiadanie

***

Aldona Widłak, wiersz

Dlaczego nie wolno grać w klasy

Aldona Widłak, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło