sopot (wiersz)

adria

wznieśliśmy się na samo dno bez jutra
woda zaatakowała brzeg
trudno uwierzyć że jest południe
zagarnia ziemię
jedną ręką w noc drugą piaskiem w oczy
moje słowo nie stało się ciałem
i aż rozchodzę się po kościach
gdy tak zaciekle bronisz mi dostępu
do morza

dobry+ 7 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
thomas
thomas 26 lipca 2007, 21:44
gdyby móc poprzestawiać wersy w tym wierszu, możnaby go interpretować na tysiące różnych sposobów. i to właśnie lubię w Twoich Miastach. na dodatek jeszcze, malujesz słowem piękne obrazy. daję wyśmienity bo są tego warte. pozdrawiam! T.
Marek Dunat
Marek Dunat 27 lipca 2007
no i za chwile będę mógł rzec tylko ,,ach,,
27 lipca 2007, 07:37
Bardzo sie postarałaś Autorko ! Wyszło Ci bardzo rytmicznie i frapująco . Gratuluje Ci stylu .
iga
iga 27 lipca 2007, 11:52
jest klimat i jest w tym wierszu coś, co powoduje, że mam wrażenie iż to mężczyzna pisze - i to oczywiście na duży plus (nie obierając nic płci pięknej, tylko chcąc nie chcąc często w takich klimatach tekst ulega zbabczeniu:)
Marek Durczyk
Marek Durczyk 27 lipca 2007, 12:54
Bardzo , bardzo . Podoba mi sie słówo ,,zbabczenie,,. :)
borunsky
borunsky 24 września 2007, 15:47
moim zdaniem to nie nie przedstawia żadnych walorów artystycznych.
696 wyświetleń
przysłano: 26 lipca 2007 (historia)

adria

30 ...
16 tekstów 5 komentarzy

Inne teksty autora

* * *

adria, wiersz

milanówek

adria, wiersz

gdańsk

adria, wiersz

olsztyn

adria, wiersz

poznań

adria, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło