nad Świdrem (wiersz)

slheroin

teraz pada bardziej niż kiedykolwiek,
na kości policzkowe, szczyty schodów
na strych, twoje poddasze

w ramionach pająków. pręży się wysokość
głosu, bo to znów nie-ten-ton, tupot
szczura na klatce. tym wyższy podest

im wyższy procent. akt na ścianie,
zamknięta biblioteczka thrillerów.
boisz się spadać z parapetu, przechodzić
pod drabiną, wzdychać do świerszczy.

chodź na łachę, popatrz na Wisłę.
tu nasze miasto kończy spływać.

dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
estel
estel 17 września 2007, 19:39
podobno nad rzekami nie ma problemów. chyba się z tym zgadzam (pomijając zasyfione brzegi...). wiersz z tych co lubię. bardzo. :)
"nie-ten-ton, tupot
szczura" - o toto, to mi się podoba.
483 wyświetlenia
przysłano: 29 lipca 2007 (historia)
slheroin

slheroin

29 warszawa
29 tekstów 14 komentarzy
dziewczyna z tektury i tiulu patronka od ludzi pozbawionych twarzy, od braku akceptacji i degradacji marzeń

Inne teksty autora

odbicia

slheroin, wiersz

plecionki

slheroin, wiersz

***

slheroin, wiersz

obiektyw

slheroin, wiersz

groszki, polne kwiaty

slheroin, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło