odbicia (wiersz)

slheroin

śpisz na tarasie, przy cykaniu świerszczy,
w zapachu melasy i rumu. pamiętasz,
chodziliśmy z mieczami do gorzelni,
do hydroforni. piłeś z taką przyjemnością,
nie mogłam się oprzeć. teraz rzuciłeś nałóg,
ale on ciebie nie całkiem. tak jak ze mną.

to kłamstwa i nie kłamstwa. upał w sierpniu
był nie do zniesienia. gniotłeś w palcach
kwiaty z organdyny, szum wentylatora
pod sufitem salonu. patrzyłeś na statki
z całego świata. zamknąłeś się

w sobie jak zamyka się oczy, okna
przed burzą. przesiliłeś dzień z nocą -
już wiesz, co skrapla się między.

aż trudno uwierzyć, że to wszystko takie proste.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marek Dunat
Marek Dunat 20 września 2007, 08:19
pewnie proste dla tego o kim piszesz i proste dla Ciebie . dla mnie jako czytelnika proste tylko na tyle ,że wyrazy układają się w poezję . aczkolwiek ten tekst jest według mnie troszkę słabszy od tych do których przyzwyczaiłaś , jest i tak na tyle dobry ,że może być ozdoba niejednego portalu .
525 wyświetleń
przysłano: 29 lipca 2007 (historia)
slheroin

slheroin

29 warszawa
29 tekstów 14 komentarzy
dziewczyna z tektury i tiulu patronka od ludzi pozbawionych twarzy, od braku akceptacji i degradacji marzeń

Inne teksty autora

nad Świdrem

slheroin, wiersz

plecionki

slheroin, wiersz

***

slheroin, wiersz

obiektyw

slheroin, wiersz

groszki, polne kwiaty

slheroin, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło