milanówek (wiersz)

adria

nie zasłaniaj mi słońca
w kolor granatowy albo poniedziałek
zmartwychwstają trawy drzewa
całą noc siedzimy u ich rąk
kości same się rozchodzą
na splecione dłonie czekam jak na świt
to lato dotyka wszystkimi zmysłami
obnaża
nie tylko ramiona

wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
ew
ew 20 września 2007, 06:33
rozbrajająca gra słów trzech pierwszych wersów sprawia że chce się czytać dalej, ładnie dobrany granat jako zasłona ,chłód wyrażony rozchodzącymi się kośćmi, i oczekiwanie w poincie - to wszystko razem robi niezły wiersz
pozdrawiam :)
642 wyświetlenia
przysłano: 31 lipca 2007 (historia)

adria

30 ...
16 tekstów 5 komentarzy

Inne teksty autora

* * *

adria, wiersz

gdańsk

adria, wiersz

sopot

adria, wiersz

olsztyn

adria, wiersz

poznań

adria, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło