Strach

hewka

życie upływa, upływa

po co to mówisz; przecież chmury stękają deszczem
przyjdzie czas że się wypłuczą do cna
zamkną oczy kałużom przepuszczą słońce

nie drwię bawię się odłamkiem dnia sen przeżyciem
jak szkło mieni się w stal ma odbicia na mojej wyspie
wymyśliłam sobie przyszłość płowiejącą od wewnątrz
liczę wyimaginowane daty na cyferblacie który umarł
kukułka ma rację - raz po raz przelatuje dźwiękiem

świństwa perły sentyment wszystko wliczone
nie namawiaj mnie do upływania jeszcze

hewka
hewka
Wiersz · 18 września 2007
anonim
estel
fajnie skojarzony deszcz z upływaniem. podoba mi się układ słów na początku trzeciej strofy. klimatyczne to Twoje przemijanie. pozdrawiam.

· Zgłoś · 18 lat
Keront
Stękają deszczem?:/ nie za bardzo ten zwrot. Trochę komiczny wręcz. Bawić się odłamkiem dnia - też nie za bardzo.

Oj, tak nie za bardzo mi.

· Zgłoś · 18 lat
hewka
estel, dzieki ze zajrzalas, milo, pozdrawiam :)

· Zgłoś · 18 lat
hewka
Kieront, dzieki za koementarz
a dlaczego by nie... *stekaja...gdy odpychaja sie jedna od drugiej i w tym momencie pada deszcz...
*odlamek dnia... jest momentem ktory wypada...to wlasnie sen, ja malo spie :)
czy moje widzenie swiata musi byc takie jak Twoje ?
serdeczne posylam i slonka na jutro :)))

· Zgłoś · 18 lat
Usunięto 1 komentarz