Wąż (wiersz)

hewka

widzę w niebie pułapki
są niesprawdzone jak dogmaty filozofii
która gubi ząb mądrości po drodze do piekła
drzewa umierają paproć chyli się nad robakiem
który drążył

blask oślepił Adama
jabłko spadło w ręce Ewy

nie szukam winnych
doprawdy ciekawość prowadzi

dobry– 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marek Dunat
Marek Dunat 23 września 2007, 22:58
fajna pointa. zakręciłaś nieźle .
borunsky
borunsky 24 września 2007, 14:35
trzeci wers ohydny. oklepany to jak pośladki frytki.
reszta sie po nim kładzie.

nie ta epoka na takie odkrycia imho.
ataraksja
ataraksja 24 września 2007, 16:53
nie będe jak szanowny przedmówca potępiać dla zasady, bo wszystko już było... znam ten tekst doskonale ;) i mimo oczywistych odwołań do uniwersalnego motywu grzechu, znalazłaś sposób, żeby odejść od kseropowielania - pointa jest genialna i daje do myślenia.
Keront
Keront 24 września 2007, 18:27
Tylko pointa.
654 wyświetlenia
przysłano: 23 września 2007 (historia)

hewka

19
20 tekstów 91 komentarzy

Inne teksty autora

Pod pokrywką

hewka, wiersz

Zaprzeczyć się nie da

hewka, wiersz

Skrupuły

hewka, wiersz

Preludium

hewka, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło