20 lat Wywroty

Jawa (wiersz)

Tommy Gun

  

Gdy dnia przezrocze skalom dwóm

Spoiście się lepiło

Postaci  kłęby, zdarzeń szum

A może ich nie było...

 

W tym nie-śnie mętny snuję się

Choć śnię, to sen mnie morzy

To widzę, czuję, węszę, brnę

Aż w knajpie padam loży

 

Indianin, z krzesłem zlany wraz

Choć kredyt mnie nie mami

Za wódkę, którą poją nas

Zapłacił paciorkami

 

Nad stołem głównym zgiął się Szczur

Zjadł z ponczu gruszek wiele

Garnitur ciągle trzyma wzór

A gruszki są w popiele

 

Kapela wciągająco tli

Coś, co mi przypomina

Wciąż nie wiem co, bo sen się mgli

Od śpiewu Indianina

 

Z chaosu zatem fałszu strun

Coś mocniej się złożyło

Postaci kłęby, zdarzeń szum

A może ich nie było...

 

To Dziewczę z Marzeń obok mnie

Wszak jest Dziewczęciem z Marzeń

Więc miekkim gestem równo tnie

Sieć multisplotu zdarzeń

 

Mnie w locie nie hamuje wszak

Orbita, bo jej nie ma

Sfruwając spadam, ale wspak

Gdy blaskiem tętni Ziemia

 

 

U stóp mych miasta wita szał

W błękitu bratniej strudze

I nagle w knajpie pada strzał

Ja wiem to, bo się budzę

 

I od Krainy Setnych Dżum

Mdłe echo zachrzęściło

Postaci kłęby, zdarzeń szum

A może nic nie było...

 

Szczur wzbierał łkaniem, kiedy stał

Wciąż gruszki popiół bielił

Garnitur zmięty w dłoni miał

Trucizną się zastrzelił

 

Indianin ciszę łowił gdzieś

Oparty o podłogę

Bo padł, gdy skończył swoją pieśń

Gruchocząc krzesła nogę

 

I wespół z nim z kapeli ktoś

Zaintonował ciszę

A ja pamiętam tamto coś

Choć wcale go nie słyszę

 

Budzi mnie nastrój tęczy fum

Coś, co mnie kiedyś biło

Postaci kłęby, zdarzeń szum

A może nic nie było...

 

W mej dłoni orle pióro lśni

Indiański gest niedługi

We włosy włożę, trafem gdy

Doczekam się zasługi


0
fatalny
0
słaby
1
przeciętny
1
niczego sobie
0
wartościowy
0
bardzo dobry
0
wyśmienity
niczego sobie– 2 głosy
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
ew
ew 9 lutego 2008, 14:09
nie chciałabym Cię zrazić , bo to pierwsza Twoja wklejka u nas , ale .. o powyższym nie mam dobrego zdania . Przede wszystkim długaśność tekstu przeraziła mnie zanim zaczęłam czytać , potem zdenerwowały mnie wielokropki , potem "się " na końcu wersu mnie wyprowadziło z równowagi , wielkie litery w tekście również straszą . Jako piosenka , ballada ogniskowa , przyjęło by się , jako poezja - w moim mniemaniu - nie .
Marek Dunat
Marek Dunat 9 lutego 2008, 17:09
no szanta jak to szanta . walorów jakiś szczególnych nie ma , ale nastrój , tempo, w miarę poprawny rytm jest . ot i dylemat - jak rozpatrywać tego typu opowiastki , bo przeciez nie jest to poezja z górnej półki , ale nie jest to też jakiś tekscik pozbawiony sensu . po prostu kawałek fajnej opowiastki o fajnym klimacie . do przeczytania , a najlepiej zaśpiewania na łajbie , przy szumie fal , na szczycie góry . przeczytało mi sie (mimo długości ) miarowo i szybko . jestem za publikacją . popraw literówki.
estel
estel 9 lutego 2008, 21:21
ja za Markiem. przyjemny to tekst, Porębski w tle i aż miło się robi. opowiastka zgrabna, wielokropki do niczego, witaj na pokładzie, pchnę Cię na pierwszą, się nagadałam.
a zaśpiewasz? :)
Tommy Gun
Tommy Gun 11 lutego 2008, 23:32
Dzięki za opinie. Nie zraziłem się. Dziwi mnie jednak dlaczego czepiacie się długości, wielkich liter i wielokropków, zabiegi te wszelako leżą w gestii twórcy - postawił i ma być. A długość? Stachurze też powiedzielibyście, że 'Kropka nad ypsylonem' za długa? Powiecie zapewne,że nie jestem Stachurą (i słusznie), ale rzecz w tym, że przecież długość to też wytyczna autora, nieprawdaż? Co do śpiewności, to owszem, choć za szantami nie przepadam, uważam, że jej się trzymać należy, gdyż wychodzi z założeń poezji, którą drzewiej śpiewano. Tyle 'zdaniem obrony', którz wszak ma bronić moich tekstów jeśli nie ja. Szacunek. Tommy
Marek Dunat
Marek Dunat 12 lutego 2008, 00:22
no Tomy wybacz. ani ja , ani estel żeśmy Cię nie zganili :) cóż więc tak kwilisz ogromnie ?
ew
ew 12 lutego 2008, 19:14
Ja ganiłam , jak zwykle ja :) Wyraziłam tylko zdanie jako obiektywny czytelnik . Taki myśli mnie naszły po czytaniu i takie mam zdanie .
rss
269 wyświetleń
przysłano: 9 lutego 2008 (historia)
Tommy Gun

Tommy Gun

42 lata Londyn/Okonek/Tiumień
1 artykuł 66 tekstów 6 nagrań 304 komentarze 5 postów
Kolega Fan Kraka, Faworyta, Kompana i Cziełowieka Amfibii

Inne teksty autora

ryba w gazecie

Tommy Gun, wiersz

Epolety w anarchię

Tommy Gun, wiersz

Masarzysta

Tommy Gun, wiersz

Następna bajka o królewnie

Tommy Gun, opowiadanie

Umówki

Tommy Gun, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło