Rejs (wiersz)

Krzysztof Kleszcz

Wpychasz mnie na pokład - mam rozpruć
fale i użyć igły kompasu. A ja zwijam żagle.
Cisza. Nawet rozklekotane tramwaje
mijają mnie  b e z s z e l e s t n i e.

Na środku oceanu mielizny, grzbiety
podmorskich stworów. Kamyki w butach
i nogawkach spodni. Blokowisko
ustawiono w wielkiej piaskownicy.

Myszy na statku wielkości ludzi,
w kałużach ultramaryna, żadnej gwiazdy.
Każesz mi podnieść głowę i szukać,
gdy z desek zbijam Krzyż Południa.

 

 

 


niczego sobie 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
ew
ew 9 lutego 2008, 14:40
czy wkleisz nam ten wiersz o który prosiłam pod " Małym piwem" ?
Marek Dunat
Marek Dunat 9 lutego 2008, 17:12
nie wiem jaki jest ten pod ,, Małym Piwem,, , ale ten tu spełnia moje wymagania.
hewka 11 lutego 2008, 23:11
jakos cos, albo nie mam dzis polotu...ciezko mi odebrac Twoj wiersz, blokowisko i rejs, jakby dwa pojecia, niemniej Krzyz Poludnia zastanawia...
*Każesz mi podnieść głowę i szukać,
gdy z desek zbijam Krzyż Południa.*
te wersy zabieram, serdeczne sle:)
Andrzej Talarek
Andrzej Talarek 11 maja 2008, 14:55
Nie chcę się powtarzać, zamykam strony z wierszami. Jest dla mnie ok.
Pozdrawiam
Andrzej Talarek
659 wyświetleń
przysłano: 9 lutego 2008 (historia)
Krzysztof Kleszcz

Krzysztof Kleszcz

45 Tomaszów Mazowiecki
14 tekstów 48 komentarzy

Inne teksty autora

Kurort (II)

Krzysztof Kleszcz, wiersz

Kurort

Krzysztof Kleszcz, wiersz

Miłość w REM

Krzysztof Kleszcz, wiersz

Krakatau

Krzysztof Kleszcz, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło