Literatura

po rozwód do głowy (wiersz)

Grzesiek z nick-ąd

"rozebrali mnie z wierszy-jestem nikim" Jacek Trznadel

 

mój niewielki harem wierszy

wierszyków wierszydeł zdradza mnie

codziennie z każdym przygodnie napotkanym

czytelnikiem wdzięczy oczka nadziei
wysuwa języczek ironii pręży piersi metafor
bezwstydnie rozchyla uda porównań
zapraszając do ciepło-wilgotnego wnętrza

rozpatruję alternatywę rozwodu

bez orzekania o winie boję się

że sędzina czasu zasądzi alimenty

w postaci codziennego dopieszczania
uznając mnie winnym wiary

w ich nieomylność wierność doskonałość

dlaczego nie zostaliśmy w zaciszu
naszej małżeńskiej szuflady


dobry 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 14 lutego 2008, 13:43
Jaka ładna satyra. I tytuł ciekawy. Płynnie się czyta, jest wiersz : )
Łukasz Radwaniak
Łukasz Radwaniak 14 lutego 2008, 18:24
Poeta ma coś z ekshibicjonisty, jednak w tym wypadku to nie zboczenie, tylko wrażliwość. O rozwodzie nie ma mowy, można ją tylko stępić, ale tego nam nie życzę.
Tyberiusz
Tyberiusz 15 lutego 2008, 19:51
niesamowity
przysłano: 13 lutego 2008 (historia)

Inne teksty autora

piosenka stanowczo nieskończona
Grzesiek z nick-ąd
piosenka na raty
Grzesiek z nick-ąd
wiersz z popielnika
Grzesiek z nick-ąd
nie wierz w nie wiersze
Grzesiek z nick-ąd
piosenka niedokończona
Grzesiek z nick-ąd
wiersz na okoliczność
Grzesiek z nick-ąd
makatka wypłoszona
Grzesiek z nick-ąd
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca