Literatura

Sprzedanie przyjaciela (wiersz)

Łukasz Radwaniak

Pijany człowiek sprzedał dorosłego psa.

Potrzebował pieniędzy na picie.

Przywiązanie psa zawiązał na sznurze,

który wrzynał się zwierzęciu w kark

i podał obcemu.

 

Pijany człowiek ostatni raz pogłaskał psa.

Pogłaskał jak królika przed ciosem

przetrącającym mu kręgosłup.

Pogłaskał jak Judasz pocałował.

Pijany obcy człowiek pociągnął za sznur.


niczego sobie 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 12 marca 2008, 22:39
Ciekawe, ciekawe. Niestety, wydaje mi się że cała sprawa zatrzymuje się na psie i nie niesie ze sobą nic ambitniejszego. Takie odczucie.
tajemnica
tajemnica 13 marca 2008, 00:31
Ja również mam takie odczucie.
Choć widać zamysł przekazu.
Ciekawa forma na plus wg mnie, ponadto interesująco bawisz się wersami, taki tryb orzekający, informujący ma ten tekst.
Pomimo tego co zauważył Pan A. dla mnie na tak.
Pozdrawiam :)
Marek Dunat
Marek Dunat 13 marca 2008, 08:20
cały tekst oparty na trzech czasownikach : przywiązał , pogłaskał , pociągnął , oraz przymiotniku ,, pijany,, . już sam zlepek tych słów zdeterminował treść . nie można było pójść w innym kierunku . problematyczne , czy było potrzebne użycie tylu powtórzeń . może bez nich wymowa byłaby jeszcze mocniejsza. no cóz . jest jak jest . niech idzie do ludzi .
karolina
karolina 13 marca 2008, 14:21
opisujesz zdarzenie krok po kroku, dosłownie. a należy właśnie wyzbyć się trochę tej dosłowności i zostawić przestrzeń dla czytelnika :) nie podoba mi się z tego względu, że tej przestrzeni nie ma. i językowo też trochę szwankuje.
pozdrawiam
Łukasz Radwaniak
Łukasz Radwaniak 13 marca 2008, 16:03
W tym wierszu chodzi tylko o psa, może językowo rzeczywiście trochę szwankuje, ale był też w literaturze taki nurt, jak naturalizm. Dzięki za konstruktywną krytykę.
zieloneciele
zieloneciele 13 marca 2008, 17:50
a ja bym powiedziała że o pijanego człowieka też chodzi...hmm...
jakoś mi zapadł.
może technicznie idealny nie jest ale- lubię.
przysłano: 12 marca 2008 (historia)

Inne teksty autora

Korona Kukuczki
Łukasz Radwaniak
Rodzinna łyżka dziegciu
Łukasz Radwaniak
Kinga
Łukasz Radwaniak
Powrót Persefony II
Łukasz Radwaniak
Świąteczne hity filmowe
Łukasz Radwaniak
Pieśń postna
Łukasz Radwaniak
Myślowy interfejs
Łukasz Radwaniak
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca