byłaś nawet

Grzesiek z nick-ąd

 

niezdarnością żółwia
w wielkiej żyliśmy wannie
skrobiąc to życie swoje

bezwonne szkliwo
czasem nawet tęczą
błyszczało oczu
zakłamaniem

nigdy nie wypełzliśmy
na plażę pełną
zamków tylko moich

dobrze że depcząc
nie trafiłaś na muszelki
i bursztynowe krople
żywicy utraconej

może jeszcze skleję
siebie w niepierwszą
lepszą istotę
zapamiętania

Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd
Wiersz · 16 marca 2008
anonim
anonim
Michał Culpa
wypełzliśmy chyba??? pachnie Budką:) ma klimat, nie powiem...
dwie ostatnie strofy jakoś mi tak zgrzytają.... Ale co tam, można oko przymrużyć :)

· Zgłoś · 18 lat
Grzesiek z nick-ąd
dziękuję:)
też czuję delikatny zgrzyt... ale nie wiem czy chcę to poprawić...:P:)

· Zgłoś · 18 lat
Tommy Gun
oj, Grzesiu cały czas zaskakujesz. Świetny!!! I metefory, i klimat, i treść. Pozdrawiam

· Zgłoś · 18 lat
anonim
Michał Culpa
aa, nie poprawiaj

· Zgłoś · 18 lat
Marcin Sierszyński
Poczułem się jak nad morzem : )
A gdzie rymy...?

· Zgłoś · 18 lat
Grzesiek z nick-ąd
rymy tu nie pasują...
chyba:x:D

· Zgłoś · 18 lat
Marek Dunat
jakoś nic mnie nie rusza tym razem . daj cos z rymem pani Grzesiu . o tej wannie ktoś kiedyś śpiewał . chyba chłopcy spod ,, Budki,, .

· Zgłoś · 18 lat
ew
Będzie na mnie znowu, ale co tam. Zabawa z hitowymi wstawkami to bardzo ryzykowna gra. Mało kiedy wychodzi, Tobie, Grzesiek nie wyszła. Próbowaleś coś skonstruować na bazie Perfectu, ale wygląda to, jakbyś coś zdobył i nie udało Ci się z tym nic fajnego zrobić.

· Zgłoś · 18 lat
Grzesiek z nick-ąd
zrozumiałem prawidłowo..

· Zgłoś · 18 lat
Grzesiek z nick-ąd
przeniosłem zamiary przez próg
tradycyjnie usnęły w wannie
nie doczekawszy poślubnej
rozkoszy czynienia

po co natchnienie
sypia i myśli
najszczersze w letargu
opadają pióra

pomyślę o tym jutro
jak co dzień pękną
serca nie mam

do pisania

wam ... tak po prostu wam!

· Zgłoś · 18 lat
Wszystkie komentarze