Łom i lutlampa (wiersz)

Tommy Gun

z cyklu ,,Zachwyt geniuszem prostoty''

  

Pragnienie moje spoziera

Gdzie marzeń jarzy się rampa

Głód rzeczy dwóch mi doskwiera

Będą to: łom i lutlampa

 

Gdy tylko pieniądz zarobię

W luksusu taplam się zupie

Wiem jedno - natychmiast sobie

Łom i lutlampę zakupię

 

Pretensje tłumaczeń próżnych

Odpieram wprost błyskawicznie

By rzeczy tych zgoła różnych

Figury skreślić magiczne

 

Łom to podstawa, bez łomu

Bez ręki jak się poczuwać

Bezdrzwiomym wejściem do domu

Będzie i lody rozkuwać

 

Lutlampa kaganek jarzy

Multifunkcyjność ach, jaka!

Metalu kawały gdy zdarzy

Opali skórę świniaka

 

Nie wszystkie to oczywiście

Rzeczonych rzeczy przymioty

Ja staram się osobiście

Opiewać geniusz prostoty

 

Łom chwytam w swe dłonie marne

Lutlampą iluminuję

Za chwile tutaj wygarnę

Nonsens lutlampą zbuchtuję!

 

Los łomem kuję, stu łomów

Niektórzy żądni by widzieć

Rozwalę bandę ułomów

Lutlampą błyskając w zwidzie

 

Gdy proste życie powala

Ja dmuchać nie dam w swą kaszę

Lutlampą peta odpalam

A łomem potem go gaszę

 

Gdy chmurka w mej dekoracji

Gaz wyłączyli mi dranie

Ja łomem dobijam się racji

Lutlampą spawam śniadanie

 

Benzyny strumień pompuję

By łomem cicho zapukać

Gdy mała myśl mnie nurtuje

,,Pan chciałeś mnie tu oszukać''

 

Wszak łomem można lutować

Lutlampą śmiało łomotać

Benzyny i sił nie żałować

Nie dając przy tym omotać

 

Widzicie; tą myślą kochani

Wszak ja po prostu się duszę

W spienionej wściekle tej manii

Ja łom i lutlampę mieć muszę!

 

A potem następna jest para

Natchnienia rozwija co smugę

Po łomie, lutlampie mieć zaraz

Siekierkę i centryfugę!!!


dobry 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Zły Miś
Zły Miś 18 marca 2008, 01:23
ja się o Twoim stylu wypowiadałem już, więc teraz konkretnie o tym wierszu. Czasami czyta się nawet trudno, może miejscami lekko przegadany... Hmm, ale jest OK.
Marek Dunat
Marek Dunat 18 marca 2008, 09:54
jak zwykle madre i lekkie , ale tym razem jakoś mnie nie porywa.ten fragment zgrzyta mi jakoś :
Bez ręki jak się poczuwać
ciągle mi wychodzi ,że naciągnąłeś by rym uzyskać.
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 18 marca 2008, 13:47
Za długi, jak na taką treść. Niezbyt zaciekawia. Zobaczymy co z tym dalej.
ew
ew 18 marca 2008, 17:02
no co dalej.. co dalej.. Tommy wie, że mnie jego poezja nie kręci, więc jeśli mam decydować to tylko w jedną stronę. Tommy , wybacz.
Ms.Silence
Ms.Silence 21 marca 2008, 15:59
długie ^.^
913 wyświetleń
przysłano: 18 marca 2008 (historia)
Tommy Gun

Tommy Gun

43 Londyn/Okonek/Tiumień
1 artykuł 66 tekstów 6 nagrań 302 komentarze
Kolega Fan Kraka, Faworyta, Kompana i Cziełowieka Amfibii

Inne teksty autora

ryba w gazecie

Tommy Gun, wiersz

Epolety w anarchię

Tommy Gun, wiersz

Masarzysta

Tommy Gun, wiersz

Następna bajka o królewnie

Tommy Gun, opowiadanie

Umówki

Tommy Gun, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło